Dobra kłótnia – oksymoron?

Kłótnia to wyraz o nacechowaniu negatywnym i trudno temu zaprzeczyć. W związku z tym nasze wyobrażenie idealnej pary zazwyczaj jest wolne od wszelkich kłótni, Taki związek jest najbardziej zgodny i dopasowany, prawda? Nie do końca. Okazuje się, że kłótnia może posiadać także elementy pozytywne.

Kłótnia pojawia się zawsze w szczęśliwych związkach

Jeśli przyjrzeć się udanym związkom trwającym od lat i będącym źródłem szczęścia dla ich uczestników, nie znajdzie się takich, gdzie nie byłoby kłótni. A nawet jeśli się taki znajdzie, za pół roku go pewnie nie będzie. Dlaczego?

Spowodowane jest to głównie tym, że kłótnia jest niczym burza pojawiająca się w upalny dzień na wieczór. Jest ona rozładowaniem negatywnej energii, która kumulowała się od dawna. Oczyszcza nas i powoduje, że czujemy się po niej znacznie lepiej. Nic nas nie dusi.

O co się kłócimy?

Nie każda kłótnia jest oczywiście pozytywna lub mówiąc w bardziej praktycznych kategoriach – produktywna. Żeby z kłótni mogło wynikać coś pozytywnego, powinna ona opierać się o:

  • Dialog;
  • Empatię;
  • Szczerość;

Tak naprawdę wszystkie te trzy zasady łączą się w jedną całość, ponieważ zadaniem kłótni jest rozładowanie złych emocji i równoczesne przekazanie drugiej osobie powodów frustracji. Żeby ta osoba mogła nam to przekazać, my musimy słuchać i starać się zrozumieć. Działa to oczywiście w obie strony.

Kłótnia, krótko mówiąc, powinna być rozmową, w której szczerze mówimy sobie o tym, co nas boli i staramy się zrozumieć, co boli drugą osobę. Mamy skupiać się na sobie, ale nie w ten sposób, że wylistujemy, co druga osoba nam robi i jak nas krzywdzi, ale w taki sposób, że podkreślamy nasze odczucia w konkretnych sytuacjach. Odpowiednie zarządzanie kłótnią wymaga doświadczenia.

Okoliczności kłótni

W kłótni ważne jest też to, gdzie i kiedy jest prowadzona. Najistotniejsze jest to, by było to miejsce, w którym obie osoby są w stanie się w pełni otworzyć i czują się komfortowo. Oznacza to zazwyczaj własny dom, najlepiej pusty.

Najlepszy czas to z kolei moment, kiedy nic nas nie goni, jesteśmy w miarę wypoczęci i nie ciąży nad nami żaden termin. Kłótnia, wbrew pozorom, jest czasem załatwiania spraw w związku i jest to czas przeznaczony dla partnera. Złościć się możemy spokojnie na osobności. Do tego nie potrzeba drugiej osoby. Jeśli jednak interesuje nas, co ma do powiedzenia też druga osoba, konieczne jest, byśmy byli razem. Kłótnia to forma bycia razem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.