Proste błędy podrywacza-amatora

Jedną z metod wyważania drzwi do serca kobiety jest po prostu działanie uparte. Polega ono na tym, że podchodzi się do dużej liczby kobiet i wszystkie po dwóch czy trzech komplementach prosi się o numer telefonu, by można się było umówić już w bardziej sprzyjających warunkach.

Każdemu, kto w ten sposób próbował kiedyś zdobyć numer telefonu nie trzeba tłumaczyć, że jest to droga przez mękę, ponieważ nawet bardzo atrakcyjni mężczyźni mogą liczyć co najwyżej na jakieś 10% udanych podrywów.

Innymi słowy, na 10 prób 9 razy doznamy odrzucenia, co jest bardzo nieprzyjemnym i dość bolesnym zjawiskiem. Dlaczego tak jest i co z tym zrobić?

Kobiety mają tego dość

Powód, dla którego nasze niemal filmowe podejście i zagadanie do kobiety na ulicy się nie sprawdza jest bardzo prosty. Naukowcy szacują, że w miarę atrakcyjna kobieta w wieku 25 lat żyjąca w dużym mieście była do tej pory nagabywana w podobny sposób około 25 tysięcy razy. Dwadzieścia pięć tysięcy razy.

Daje to kilka podejść każdego dnia. Można zwariować i kobiety mają tego dość. Trudno im się dziwić. Dla mężczyzny może to być coś wyjątkowego, ale dla kobiety na pewno nie. Dlatego tak ważne jest, żeby unikać rzeczy najbardziej sztampowych, bo nie tylko zanudzi się nimi kobietę, ale jeszcze wystawi się na odrzucenie, a to z czasem kumuluje się i utrudnia działania w przyszłości. Czego zatem nie robić?

Tego nie rób

Bardzo złym pomysłem jest rozpoczęcie rozmowy od jakiegoś sztampowego komplementu. Powiedzenie czegoś o oczach czy ustach naprawdę nie ma żadnej mocy sprawczej, ponieważ jest to najczęściej wykorzystywana metoda podrywu. Nawet najbardziej wyszukane i niecodzienne komplementy słyszane przez nią były już milion razy.

Oferowanie drinka w klubie też nie ma większego sensu. Bo niby co? Za szklankę z parasolką kobieta ma przehandlować swój wieczór? Bądźmy poważni.

Bycie bardzo miłym facetem, tym bardziej wyrysowanie sobie na czole pantofla, także do niczego nie prowadzi. W ten sposób można wpaść w tak zwany friendzone, czyli stać się popychadłem i służącym kobiety, który nigdy nie będzie miał chociażby najmniejszych szans na coś więcej. Takie już jest życie. Można być albo jej chłopakiem, albo jej przyjacielem.

Na koniec warto wspomnieć też o technice „tekstu na podryw”. Rzucenie czegoś o złodzieju, który kradł gwiazdy dla jej oczu lub komplementowanie ciała jako metody łagodzenia upadku z nieba najczęściej jest po prostu żenujące.

 

Dodaj komentarz